Projekty Unijne

Znajdź w serwisie

FACEBOOK

Konkursy

ZAPOZNAJ SIĘ Z NASZĄ OFERTĄ CIEKAWYCH KONKURSÓW I OLIMPIAD

piątek, 21 styczeń 2022 10:27

KOWALIK "KOWALEM" SWOJEGO LOSU

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Zima to również dobry czas na obserwację ptaków. Szczególnie tych, które w tym okresie przylatują z lasów bliżej ludzkich zabudowań. Kiedy odwiedzają nasze balkonowe karmniki lub zlatują do miejsc z zawieszoną karmą dla dzikich ptaków, mamy okazję przyjrzeć się im z bliska. Jeśli, mieszkamy w pobliżu lasu lub parku, możemy oczekiwać takich gości, których latem w gąszczu zielonych drzew trudno jest dostrzec. Jednym z nich może okazać się - kowalik zwyczajny (Sitta europaea).

Jest on znany również pod nazwą: bargieł, bargieł kowalik, bargieł zwyczajny, dzięcioł modrawy, kowal, kowalik pospolity, sikorożołn europejski czy zalepiarz.  Dość szybko poznamy, go nie tylko po wyglądzie, ale też po jego władczym zachowaniu w karmniku. Wyjada bowiem, z niego wszystko na potęgę, a kiedy zaspokoi głód, zaczyna rabować ziarno innym. Jest bardzo zapobiegawczy, ponieważ chowa je na później, w szczelinach murów, pod osłonięciami różnych przydomowych budowli lub niedaleko swojej dziupli.  W ten sposób zabezpiecza się w tym trudnym okresie zimowym.

  

Jest to dość niezwykły ptak, znany ze swej jedynej niepowtarzalnej umiejętności, chodzenia po drzewach głową w dół. Nie posiada jej żaden inny ptak wstępujący w Polsce. Jest też  jedynym występującym w naszym kraju przedstawicielem rodziny kowalikowatych - Sittidae. Za to możemy spotkać go nie tylko w naszym parku, ale w  zasadzie wszędzie. Zasiedla lasy Europy oprócz niektórych terenów Skandynawii, a także Azji głównie w klimacie umiarkowanym (poza częścią centralną). Preferuje on stare lasy mieszane i liściaste (w północnej Polsce jest obecny także w starych borach, ale przelatuje z nich na pobliskie drzewa liściaste).

Do założenia gniazda wykorzystuje najczęściej dziuple dzięcioła (dużego i średniego). Jest doskonałym projektantem własnego domu, dostosowując przejęty obiekt do własnych potrzeb. Można by rzec, że jest „kowalem” swojego losu.  Kiedy otwór wejściowy do dziupli jest za duży, sporządza  z błota i własnej śliny zaprawę, którą oblepia tak otwór, aby mógł prześlizgnąć się do środka wyłącznie on i jego partnerka. Od zewnątrz całość maskuje mchem. Gniazdo wyściela bardzo szczelnie korą, najczęściej drzew iglastych (gł. korą sosny), która posiada dobre właściwości izolacyjne i ma spowolnione właściwości rozkładu. Zdarzają się i odwrotne sytuacje, kiedy to otwór wlotowy bądź komora gniazda okazują się za małe. Widocznie i to go nie zniechęca, gdyż swoim dłutowatym, wąskim, mocnym i ostro zakończonym dziobem, bez większych problemów sukcesywnie odłupuje kawałki spróchniałego drewna, powiększając rozmiary lokum do pożądanej wielkości.