Projekty Unijne

Znajdź w serwisie

FACEBOOK

Konkursy

ZAPOZNAJ SIĘ Z NASZĄ OFERTĄ CIEKAWYCH KONKURSÓW I OLIMPIAD

wtorek, 17 listopad 2020 09:11

Salamandra plamista ... niezmiennie piękna bogini ognia

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Jesień w Górach Opawskich mieni się tęczą barw subtelnie zmieniającą się z dnia na dzień. Ruszając na piesze wędrówki po leśnych ścieżkach i zagłębiając się w malownicze miejsca górskich potoków, wypatrzeć możemy niejednego mieszkańca. Wystarczy zwolnić tempo marszu, przykucnąć przy szemrzącym potoku i wsłuchać się w jego melodyjne takty.

W pierwszej chwili mamy wrażenie jakby świat się zatrzymał. Tak tu spokojnie, cicho, jakbyśmy byli jedynymi istotami na Ziemi. Nic podobnego. Kiedy po chwili nasze zmysły obudzą się z krótkiej drzemki, nagle z ogromną siła docierają do nas wszelkie możliwe bodźce ze świata zewnętrznego. Prawdziwa symfonia barw, dźwięków, zapachów ... I oto wzrok przykuwa wylegująca się na płaskim potokowym otoczaku,  czarna jak węgiel,  z żółtymi plamami, salamandra plamista.

Jest naprawdę wyjątkowa. Jej majestatyczny wygląd wprawia w osłupienie. Zwierzę ani drgnie, dzięki czemu można się dokładnie przyjrzeć.

Ma walcowate ciało, o bardzo intensywnej czarnej barwie, z równie wyrazistymi żółtymi  plamami  umieszczonymi od czubka głowy po koniec ogona. Ubarwienie to spełnia rolę maskującą, gdzie wśród runa leśnego jest praktycznie niewidzialne, szczególnie jesienią. Jednak od salamandry plamistej  dla potencjalnych drapieżników przesłanie jest inne: Jeśli mnie tkniesz, to Cię otruję! W przyrodzie jaskrawy kolor jest sygnałem ostrzegawczym dla innych zwierząt,  mówiącym o obecności substancji trujących w skórze.  U salamandry plamistej są one wytwarzane  w gruczołach przyusznych. Wydzieliną tego gruczołu jest jasno żółtawy jad o gęstej konsystencji. Podobno pachnie wanilią, choć zostawia gorzki smak, co z pewnością utrwala się w świadomości zwierząt, które doświadczyły smaku "przekąski".  Z innych równie mało przyjemnych doznań w kontakcie z tym płazem jest dostanie się toksycznej substancji do oka – wywołuje to silne podrażnienie śluzówki.  Z uwagi na przytoczone przykre doświadczenia w kontakcie ze zwierzęciem oraz fakt, że salamandra plamista jest pod częściową ochroną, nie należy jej dotykać.

    

Salamandra plamista jest największym europejskim przedstawicielem płazów ogoniastych. Długość jej ciała mieści się w przedziale od 10 do 24 cm.  Co prawda na tle żyjącej w Azji  salamandry olbrzymiej dochodzącej do 1,5 m, wypada skromnie, jednak należy podkreślić, że porównanie dotyczy jedynie rozmiaru, bowiem jej koleżanka "azjatka" nie posiada tak urzekającego ubarwienia i spokojnie rzec by można przy porównaniu obu płazów, że małe jest piękne.

Na terenie Parku Krajobrazowego „Góry Opawskie” tego płaza można spotkać głównie przy potokach górskich w otoczeniu lasów liściastych (las bukowy, las mieszany). Są tu doskonałe warunki do ich rozwoju, głównie z uwagi na dużą wilgotność. Salamandra plamista prowadzi lądowy tryb życia, jej siedlisko można odnaleźć nie tylko w podgórskich wilgotnych lasach, ale również na łąkach w pobliżu osiedli ludzkich, a nawet w ogrodach. Omija za to lasy iglaste i nie jest zwolenniczką gleb wapiennych. Można powiedzieć, że podbiła Europę. Patrząc od zachodniej strony, jej zasięg występowania sięga od Półwyspu Iberyjskiego po północno-zachodnie tereny Turcji na wschodzie. Osiedliła się we Francji, Szwajcarii, Liechtensteinie, we Włoszech, Słowenii, Chorwacji, a także na obszarze Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry, Albanii, Macedonii Północnej.  Wschodnia granica zasięgu przebiega we wschodniej Grecji, a następnie w Bułgarii i Serbii. Spotkać ją można w Rumunii, na Węgrzech oraz na niewielkim obszarze w południowo-zachodniej Ukrainie. Północna granica zasięgu występowania biegnie w południowej Polsce, środkowych, a bardziej na zachód w północnych Niemczech, a następnie w południowo-wschodniej Holandii i Belgii. Gatunek spotyka się także w Luksemburgu, w całych Czechach i na Słowacji. Salamandrę plamistą można nawet spotkać w niektórych częściach Azji Mniejszej, a także na terytorium północnej Afryki. Nie występuje na Półwyspie Skandynawskim, na Wyspach Brytyjskich i większej części Europy Wschodniej.

Niektóre populacje odizolowane są od siebie naturalnymi odgrodzeniami w postaci wysokich gór i dużych rzek. Ma to duże znaczenie dla powstania różnych podgatunków, które poddały się procesom ewolucji. Biorąc pod uwagę szeroki obszar występowania salamandry plamistej, gatunek ten wyłania co najmniej 8 podgatunków. W Polsce występuje środkowoeuropejski podgatunek nominatywny (Salamandra salamandra salamandra), ale prawdopodobnie na zachodnich ziemiach przebiega strefa graniczna tego podgatunku.

    

Płaz ten prowadzi samotny tryb życia, chociaż zdarza się, że kilkadziesiąt osobników może zimować w tym samym miejscu. Jest aktywny nocą lub w ciepłe pochmurne i deszczowe dni. W ciągu dnia zazwyczaj spędza czas pod kłodami, w norach, rozpadlinach i pod mchem. Może wykopać korytarz o długości 40 cm i o szerokości 4–6 cm. Ponieważ porusza się wolno jej pokarmem są głównie skąposzczety i nagie ślimaki, które również śpieszą się powoli. Inne owady chwyta czasami przy odrobinie szczęścia.

Zaskoczona naszą obecnością salamandra plamista zamiera w bezruchu, aby po pewnym czasie umknąć (choć to za dużo powiedziane), czy raczej nobliwie oddalić się w bezpieczne miejsce na stosunkowo krótkich i krótkopalczastych nogach. Kończyny tego płaza przystosowały się do życia naziemnego, nie wytwarzają błon pławnych ani modzeli.  Dlatego żaden z niej pływak. W wodzie radzi sobie słabo, a w przypadku stromych brzegów zbiornika nie może się wydostać i umiera.

 

Dawniej wierzono, że płazy te żyją w ogniu, którego się nie boją. Zapewne przesąd ten łączono z jej ubarwieniem. Do dnia dzisiejszego przetrwało powiedzenie: "Czuję się jak salamandra w ogniu".

Przełom października i listopada to ostatnia okazja do bliskiego spotkania z czarującą ognistą pięknością. Warto oglądać ją z dalszej odległości, z której możemy nacieszyć się jej widokiem. Z powodu jej powolnych ruchów, czasu będziemy mieli aż nadto. Pamiętajmy jednak, aby tej gościnności nie nadużywać, bowiem wiosną spotkamy ją już na początku marca.

 

Tekst: Anna Torbus

 

 

Czytany 245 razy Ostatnio zmieniany środa, 18 listopad 2020 10:25

Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich: Europa inwestująca w obszary wiejskie.
Strona współfinansowana ze środków Unii Europejskiej w ramach Schematu III Pomocy Technicznej. Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013.
Instytucja Zarządzająca PROW na lata 2007-2013: Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Strona opracowana na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego.

 

2015 | Wszystkie prawa zastrzeżone - ZOPK 

designed & hosted by